Historia

  • 24.11.1954 roku powstaje Ochotnicza Straż Pożarna w Szczyglicach. Założyciele: Sadowski Stanisław-prezes, Dąbrowski Wojciech-naczelnik, Dąbrowski Stanisław-sekretarz, Kozyra Władysław-skarbnik. Pierwsi członkowie zwyczajni: dh Poczyszcz Edward, dh Marciniak Jan. Nowo utworzona jednostka dysponowała konnym wozem strażackim widocznym poniżej:
  • W 1971 powstaje nowa remiza strażacka, która została przekazana mieszkańcom wraz z samochodem gaśniczym typu Żuk.
  • W 1984 Szczyglicka OSP świętowała 30-lecie swojej aktywnej działalności. W tym czasie nasza jednostka składała się z 45 członków.
  • 02.06.1997 roku w Polsce przebywa papież Jan Paweł II. Nasi strażacy mieli zaszczyt uczestniczyć w ochronie papieża w Gorzowie.
  • W lipcu 1997 roku nasza jednostka bierze czynny udział w walce z powodzią (zdjęcie poniżej), umacnia wały oraz pomaga w ewakuacji zagrożonych terenów.
  • 6. 5.12.1999 roku około godziny 5:00 mieszkańcy Szczyglic zauważyli pożar. Natychmiast wezwano strażaków. Do pożaru wyjechały z Głogowa cztery jednostki, na miejscu otrzymali wsparcie miejscowej OSP oraz ochotników z Jerzmanowej. Kiedy prowadzono akcję, wiadomo było, że w środku znajduje się człowiek, jednakże ogień i dym uniemożliwiały wejście do środka. Około godziny 07:30 strażacy opanowali pożar na tyle, by do domu wszedł lekarz i sanitariusze. Wewnątrz znaleziono zwłoki 24-letniego mieszkańca Szczyglic Janusza Dąbrowskiego. Do dnia dzisiejszego nie jest znana przyczyna pożaru, nie wyklucza się jednak umyślnego podpalenia…
  • 7. 11.09.2004r – 50-lecie istnienia jednostki
  • 8. Wrzesień 2012 – oddanie nowo wybudowanej świetlicy wiejskiej wraz z zapleczem gospodarczym oraz przylegającej do niej remizy strażackiej. Wkrótce pojawia się nowy wóz strażacki marki Mercedes.
  • 9. Wakacje 2015 - wybuch pożaru domu mieszkalnego. Około godziny 01 w nocy mieszkańców Sczyglic wybudziły dwa krótkie sygnały syreny alarmowej. Po natychmiastowym sprawdzeniu okazało się, że budynek jest już w znacznym stopniu trawiony przez ogień (dodatkowy wpływ na szybkie rozprzestrzenianie się ognia miało gromadzenie latami starych sprzętów, mebli i ubrań przez właściciela). Uruchomiono syrenę alarmową, do akcji przystąpili kolejni druhowie ze Szczyglic, wezwano także posiłki z PSP Głogów i okolicznych wsi. Po przyjeździe pierwszego wozu strażackiego (Szczyglice) płomienie sięgały już do 3/4 wysokości wieży kościelnej. Po nieudanej, kilkukrotnej próbie zwolnienia zaworu hydrantowego (jednego z dwóch: naziemny oraz ukryty w studzience, oba odkręcane specjalistycznymi kluczami) podjęto decyzję o rozwinięciu linii gaśniczej z oddalonego o około 40m zbiornika p. poż. W międzyczacie, na miejscu pojawiły się inne jednostki, jednak domu nie udało się uratować. Do wyjaśnienia pozostała kwestia uszkodzonego dolnego zaworu hydrantowego, co opóźniło akcję o kilka minut, tydzień wcześniej podczas kontroli sprawności straż zgłosiła swoje uwagi co do jego wadliwego stanu technicznego do Urzędu Gminy, pozostały bez odpowiedzi...